Serwis prezentuje materiały erotyczne wygenerowane przez sztuczną inteligencję i jest przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich. Wchodząc, oświadczasz, że masz ukończone 18 lat.
Wszystkie postacie są fikcyjne, pełnoletnie i wygenerowane od zera. Serwis nie przetwarza zdjęć realnych osób.Roleplay z generatorem obrazu działa inaczej niż sam tekst. Kadr potrafi domknąć scenę albo ją rozbić — wszystko zależy od tego, w którym momencie po niego sięgniesz i jak wcześniej opiszesz to, co ma być widać.

Sam tekst zostawia wszystko wyobraźni. Tekst z kadrem coś tej wyobraźni narzuca — i właśnie dlatego moment, w którym prosisz o obraz, ma znaczenie większe niż sama treść zapytania.
Kadr wygenerowany zbyt wcześnie działa jak spojler: pokazuje to, co dopiero miało się wydarzyć, i zabiera scenie napięcie. Kadr wygenerowany zbyt późno jest już tylko podsumowaniem czegoś, co i tak się skończyło.
Dobre miejsce jest pośrodku — w punkcie, w którym scena jest opisana na tyle, żeby obraz miał z czego powstać, ale jeszcze nie rozstrzygnięta. Wtedy kadr nie zastępuje wyobraźni, tylko ją ustawia.
Druga zasada dotyczy częstotliwości. Kadr co kilka wiadomości rozbija rytm — czytanie zamienia się w przewijanie. Jeden obraz na scenę albo na rozdział zostawia tekstowi jego robotę, a obrazowi jego.
Pokój, pora, źródło światła. To informacje, których model graficzny potrzebuje najbardziej, a które w tekście i tak są potrzebne.
„Pusty kieliszek na parapecie" działa lepiej niż „intymna atmosfera". Przedmioty przekładają się na kadr, nastroje nie.
Zanim poprosisz o obraz, pozwól bohaterce zrobić jedną konkretną rzecz. To ona stanie się kadrem.
Wygląd jest już zapisany. Powiedz, z której strony patrzysz i jak blisko — reszta jest gotowa.
Wygenerowane kadry zostają przy historii. Przy dłuższej kampanii tworzą coś w rodzaju albumu, do którego można się odwoływać w kolejnych odcinkach.

Konwencja jest prosta: wszystko w nawiasie kwadratowym jest instrukcją dla modelu, a nie kwestią Twojej postaci. Działa zarówno na tekst, jak i na obraz.
Ta sama konwencja służy do wyznaczania granic w trakcie: [nie idźmy w tę stronę] działa natychmiast i nie wymaga tłumaczenia się.
Generowanie obrazu nie zwalnia z pisania sceny. Jeśli tekst jest ubogi, kadr też będzie — bo powstaje z tego samego materiału.
Rytm się rozpada, a kolejne kadry przestają robić wrażenie. Rzadziej znaczy mocniej.
Jeśli w każdej scenie poprawiasz opis postaci, tracisz spójność, dla której cały ten mechanizm powstał.
Kiedy decydujesz, co ona czuje i robi, nie zostaje jej nic do zagrania — a scena, w której nikt nie reaguje, nie ma czego zilustrować.
W momencie, w którym scena jest już opisana, ale jeszcze się nie rozstrzygnęła. Kadr wygenerowany za wcześnie nie ma z czego korzystać, a wygenerowany po zakończeniu sceny niczego już nie dokłada.
Bywa, że tak — i dlatego warto traktować go jak ilustrację rozdziału, a nie jak przerywnik co kilka wiadomości. Jeden trafny kadr robi więcej niż pięć przypadkowych.
Tak. Możesz prowadzić kilka postaci i generować kadry dla każdej z nich osobno; każda zachowuje własny, zapisany wygląd.
Przy pamięci długoterminowej — tygodniami. Ustalenia i wygenerowane kadry zostają, więc wracasz do historii tam, gdzie ją zostawiłeś, razem z jej galerią.
Tak, najprościej nawiasem kwadratowym: [wolniej], [opisz dokładniej pokój], [wróćmy do poprzedniej sceny]. Model traktuje to jako reżyserkę, nie jako kwestię postaci.
Tak. Nie ma scen z udziałem osób małoletnich, z wizerunkiem realnych ludzi ani przedstawiających przemoc bez zgody — zarówno w tekście, jak i w generowanym kadrze.
Zacznij od jednego zdania opisu świata i zobacz, jak historia zaczyna mieć własną galerię. Za darmo i bez karty.
Rozpocznij scenariusz